Poznaj:


Oglądalność: 14526, czas 16m 11s, ocena 218, reakcje 20. Jakie niebezpieczeństwa czekają na Ciebie, jeśli zdecydujesz się sprzedawać ubrania w sieci? Omawiam kilka największych. --------------- Chcesz poznać case study mojego sklepu, dowiedzieć się, od czego zaczynałam i jak rozwijałam swój sklep? Napisałam o tym e-booka! Ten e-book to prawdopodobnie jedyne na polskim rynku takie studium przypadku. To prawdziwa historia rozwoju działającego sklepu - od pierwszego zamówienia do setek zamówień w ciągu miesiąca. W e-booku szczegół .




Sklep internetowy z ubraniami? NAJGORZEJ!

- Moim zdaniem to trochę wyszukiwanie problemów na siłe ;) zakładając swoj biznes liczysz się z tym, ze będzie trzeba przy nim pracować. A to wszystko co omówiłaś to właśnie praca.
Na start nie potrzebujesz niewiadomo ile rozmiarów i kolorów. Zaczynasz powoli, od jednego rozmiaru/dwóch kolorów i z czasem dokładasz więcej towaru.
Owszem problemy takie jak zwroty istnieją. Ale nie jest to wystarczający powód, żeby kogoś powstrzymać przed otwarciem swojego sklepu. Wystarczy się na to przygotwać i się z tym liczyć. A suma Summarum prowadzenie takiego sklepu nie jest takim złym pomysłem :)
- Tak, święta racja, to bardzo pracochłonna branża.
A może i takie? https://wywalone.pl/ jak nie szukaj w google. - Święta racja, już mi się odechciało tego sklepu. Kupa roboty. Szkoda, że nie obejrzałam nagrania przed zakupem ubrań.
- Nie no...trochę takie pitolenie z całym szacunkiem :)
- a jeśli chodzi o sprzedaż ubrań bhp czy to też będzie podobnie ciężki temat o którym mowa w poradniku ?
- Agnieszka, dziękuję za Twoje filmiki. Znalazłam dużo informacji dla siebie.
Mogę uszyć dla Ciebie MEGA fartuszka)))
- Wystarczy dobry pomysł i marketing ludzie kupują oczami
- Jeśli ktoś marzy o takim sklepie to i tak założy. A jezeli ktos chce latwe pieniadze to zalozy cos innego
- czy miałaś jakiekolwiek doświadczenie z sklepem internetowym z ubranami?
- Sprzedawałem przez pół roku sukienki dla producenta z Białegostoku. Masa roboty, niewielki zarobek. Ogromna konkurencja na rynku.Dla wytrwałych!
- Pracowalam na zwrotach Zalando w Holandii. Duzo by opowiadac, w jakim stanie ludzie odsylali ubrania, jak smierdzialy lub byly kompletnie zuzyte (buty do gry w pilke nozna). Przepakowowalismy te nadajace sie i szly znowu do sprzedazy. I tak, umiem idealnie poskladac do woreczka kazde ubranie 😎
- sensowne
- W sumie masz dużo racji. Sami szyjemy odzież i zamierzamy stworzyć sklep internetowy. Co szyjemy możesz zerknąć na nasz kanał. Co do rozmiarów odzież szyjemy na miarę pod indywidualnego klienta, mamy system szycia na miarę przez internet. Zdjęcia mamy na FB na YT pokazujemy nasze produkty. Mamy już doświadczenie odnośnie sprzedaży internetowej nie mając sklepu . Teraz czas na sklep, na pewno dzięki Twoim filmikom dowiem się jak to zrobić 👍. Leci subik dla Ciebie 😊 pozdrawiam 😊
- Cześć! Zgadzam się z przedmówcą, mądrze prawisz! :)
- Dobrze gadasz Skupienska. Ja zaczynalem od mody i dalej w tym siedze, niepolecam :)
- Obejrzałam z wypiekami na twarzy.

I zasadniczo nie mogę powiedzieć, że nie masz racji.

Interesuje się handlem w sieci od 3 lat, od 2 lat praktycznie handluje na platformach sprzedażowych i mam mały sklepik na blogu. Więc mam swoje "ale":


- konkurencja jest w każdym obszarze handlu w sieci, wszystko zależy od niszy/konkretnego przedmiotu, przykład ( jestem prawnikiem, więc nie będę pisała danych ani pomysłodawców ani ich nazw firm). Jedna pani zaczęła od 1 modelu sukni, wygrała jakością. Walczy o miejsce premium, w tym, co szyje, na skale na razie PL. ALe idzie jej, staż 6 lat. Inna rozkręciła biznes przez to, że codziennie siedzi na instastroy i pokazuje do znudzenia modele sukienek, które szyje. Staż 2 lata, obecnie ma spółkę i wszystko pod zleca szwalniom, bo ją stać na to.

-Dropshipping uważam, też może być pomysłem dla tych, co chcą handlować rzeczami. I co do mody, czytałam tydzień temu, że kobiety są zmęczone taniością i powszechnością. Jest powrót do rzeczy sprzed lat/vintage. Obecnie jest ogromne zainteresowanie i zwrot tym kierunku, też z uwagi na eco/zero waste trend. Więc ja tej mody tak bym kategorycznie nie skreślała.


-Czas, jak ktoś lubi modę, to jest jego pasją, kocha to robi to będzie zawsze miał czas i na szukanie produktów, ich stylizace, zdjęcia itp. Ja np. podziwiam Ciebie za Twoje produkty, ale mnie to kompletnie nie interesuje i bym się w tym męczyła ( sklep z akcesoriami, mi chodzi). Ale nie ma nic gorszego, niż kobieta handluje czymś, bo to jest dochodowe.


- Zwroty są i będą. Zalando wprowadza zakaz zwrotów tym panienkom, co kupują tak, jak mówiłaś. Mają bana na zakupy i zniżki, kody. Wiem, że statystyki są po Twojej racji, 41% ciuchy, 31% rzeczy premium(!!!),26% spożywka (?- ciekawe, no nie?), 18% kosmetyki(!), 15% produkty sportowe. I to są główne obszary handlu, o dużym ryzyku zwrotu. Ale jak masz już komis, sklep z wypożyczalnią sukien ze sprzed 10-30 lat, to czemu nie?


- Sezonowość, jest w każdej branży, trzeba myśleć perspektywicznie , z rokiem na przód. W modzie, i tej wielkiej, i tej małej, szyją kolekcje letnie na rok naprzód i zimę też projektują na rok naprzód. A jak się ma dobre wyczucie mody, to można zbierać produkty i je odpowiednio przygotowywać na konkretny sezon roku.


No i na sam koniec, powtórzę za Tobą, że trzeba próbować, eksperymentować i liczyć się z porażkami. Bo one edukują i wzmacniają.

Pozdrawiam serdecznie, Twoja wierna obserwatorka i uczennica.